Nie wiem w sumie czemu dewy zakładają, że taka sytuacja z kredytami potrwa dwa lata. Równie dobrze może potrwać 10 lat. Np. dojdziemy do stóp na poziomie 12%, a potem będziemy stopniowo obniżać… do 6%. Nie wydaje mi się, żeby po takim srogim laniu jakie dostał ostatnio NBP, szybko powtórzono eksperyment ze stopami 0%. Raczej to będzie tak, że ta grupa przejdzie do historii jako frankowicze+, a wszyscy stopniowo przyzwyczają się do sytuacji, w której kredyty nie mogą być ultra tanie i powinno się raczej brać stałą stopę.

#nieruchomosci #gielda #kredythipoteczny #ekonomia #gospodarka